Otwieramy nasz sklep górski!

Autor: TOBIASZ

Stało się!

Oficjalnie otwieramy nasz sklep górski z produktami dla góro-maniaków takich jak MY. Chcemy, żeby produkty, które tworzymy były nieodłączną częścią Twojej outdoorowej garderoby, sprzętu…

Poniżej przedstawiamy kulisy tworzenia sklepu i opracowywania pierwszych produktów. 

Nie od zawsze, ale od pewnego czasu w głowie zrodził się pomysł. Otwórzmy sklep? Stwórzmy własną markę? Wiesz jak to jest, gdy w głowie pojawia się pomysł, a Ty, aż kipisz pełen entuzjazmu snując najbardziej optymistyczny scenariusz. Równolegle z hura optymizmem przychodzą wątpliwości. To nic innego jak wewnętrzny głosy samokrytyka. Którym jesteś sam dla siebie.

Nie dasz rady? Czy ktoś to kupi? A co jeśli… ? etc.

To normalny schemat, który może towarzyszyć nawet w życiu najwytrwalszego weterana.

ZRÓBMY TO

Uporałem się z głosami samokrytyka i postanowiłem, że spełnię swoje marzenie.

21 czerwca – pomyślałem.

Jeśli odpalimy sklep i pokażemy światu to co przez ostatnie miesiące tworzyliśmy to niech to będzie ten dzień. Tworzyliśmy wszystko po cichu, żeby nie robić zbyt dużego szumu i żeby po raz kolejny nie zapeszyć.

Nie bez powodu wybrałem ten termin. Dla mnie to podwójny powód do świętowania. Nigdy jakoś szczególnie nie celebrowałem moich urodzin, ale tym razem zrobiłem wyjątek. To moje okrągłe urodziny i czuję się podobnie jak po mojej 18-ce. Pora zamienić pierwszą cyfrę (2) na trójkę i mam świadomość, że przede mną kolejna dekada.

Mamy 30 dzień miesiąca, ale wciąż czerwiec. Termin startu obsunął nam się o ponad tydzień. Było sporo niedokończonej pracy, terminy się posypały, ale najważniejsze, że dopięliśmy wszystko do końca.

Jak to się zaczęło..?

Jedno jest pewne. To nie było proste zadanie.

Każdy kto próbował ten wie, że to nie jest łatwy kawałek chleba.

Pierwsze poważne kroki podjęliśmy w listopadzie 2019 roku. Tffuu. Nasze podrygi sięgają 2018 roku. Dzisiaj wiem, że to nie był dobry czas. Po zamówieniu kilku testowych produktów. Zraziłem się. Wydałem kilka stówek i otrzymałem produkty słabej jakości, które nie przypominały niczym tego co bym chciał, żeby było w naszym sklepie. Teraz, gdy na to patrzę to chyba dobrze, że tak się stało.

Zawsze sporo pracowałem, ale ten czas był podwójnie intensywny. Za nim zacząłem nie myślałem o tym, że założenie sklepu internetowego i stworzenie tylko kilku produktów (na start) wymaga tyle wysiłku. To była harówka od rana do późnej nocy. Kilkanaście zarwanych nocy. Mój chronotyp to bez wątpienia sowa. Podpisuję się po tym obiema ręcami. Co oznacza, że mój umysł i kreatywność wchodzi na najwyższe obroty późnym wieczorem i w nocy. To wszystko dlatego, że w pracy potrzebuje ciszy i spokoju. W innym przypadku nie potrafię się skupić. Po za tym Majka w ciągu dnia, prócz południowej drzemki nie pozwala nam na pracę przed monitorem komputera. Tak też, moja praca bardzo często kończyła się o 2:00, a nawet 3:00 w nocy!

A pobudka była w okolicach 8:00 rano.

Kto kiedykolwiek pracował na etacie i próbował rozwinąć coś niezależnego, własnego w wolnym czasie ten wie. To nie jest proste, ale nie niemożliwe. Szczerze? Wielokrotnie kląłem i czułem, że to co robię jest szalone, nie dam rady, a mój organizm fizycznie i mentalnie wyczerpany wołał o pomoc. Nieprzespane noce na pewno nie są zdrowe. Ale tłumaczyłem sobie to tym, że każdy kto cisnął do przodu na dwa etaty był gotów na tego typu poświęcenie. Zaległości starałem się odsypiać w weekendy co nie zawsze się udawało.

Co będziemy sprzedawać?

Koszulki, kubki emaliowane i skarpetki. 

Dlaczego tak mało?

Od tego zaczniemy.

To produkty z którymi chcemy zbadać czy to co zrodziło się w naszej głowie ma przełożenie w praktyce. Dobre czy dobre? Po chłopsku mówiąc chcemy sprawdzić czy ktoś będzie zainteresowany. Nie chcemy załadować nasz mini magazyn setkami produktów, których nikt nie kupi. A my będziemy rozdawać je naszym znajomym przy byle okazji, żeby się ich pozbyć. No nie, takiego scenariusza nie zakładamy, ale sami wiecie o co nam chodzi.

Pojawią się kolejne produkty nad którymi już pracujemy. Nasz asortyment będzie się zwiększał, ale potrzebujemy do tego czasu. Musisz pamiętać, że to wszystko dzieje się równolegle, z naszym życiem codziennym. Etat, wychowywanie naszej córki, fotografia i musimy mieć też czas na podboje kolejnych górskich szczytów!

Ich natomiast jest z roku na rok coraz więcej! Z czego jesteśmy niezmiernie dumni. Wierzymy, że skoro jesteś tu z nami to chociaż jeden raz przydała Ci się nasze relacje z górskich podróży.

Nasza idea

Poszukiwania producentów nie były najprostszą rzeczą. Na rynku jest sporo firm, a większość z nich nie spełniała naszych oczekiwań. Od tego rozpoczęły się nasze pierwsze kroki.

Naszą główną ideą było to, że jeśli chcemy coś stworzyć to po pierwsze musi iść za tym jakość. To coś na czym bazowaliśmy od początku, do samego końca. Mam nadzieję, że odczujecie to trzymając nasze produkty w rękach lub nosząc je na sobie.

Dlatego produkcją naszych koszulek zajęła się zaufana, polska szwalnia z doświadczeniem. Żaden tam made in Bangladesz. Produkcja koszulek odbywa się w Bielsku-Białej. To urocze miasto położone u stóp Beskidu Śląskiego z bezpośrednią panoramą na to pasmo. W mieście z pięknymi tradycjami włókienniczymi. Idąc za jakością postawiliśmy na wysoką gramaturę naszych koszulek co na pewno będzie można odczuć podczas ich noszenia.

Jeśli chodzi o szczegóły to znajdziesz je bezpośrednio w sklepie. Mamy lekką obsuwę. Czekamy jeszcze na koszulki (mam nadzieję, że pojawią się jeszcze w tym tygodniu!). Uszyliśmy na początek jeden model koszulek, z jednym wzorem i kolorem. To limitowana wersja, bo chcieliśmy sprawdzić producenta, materiały, jakość szycia.

CHODŹ W GÓRY to tak na prawdę teraz 3 w 1. Po pierwsze to idealne hasło nawołujące do tego, żeby iść w góry. Trudno się z tym nie zgodzić.

Po drugie jest to blog podróżniczy prezentujący nasze spontanicznie, piesze wędrówki po górach (od tego wszystko się zaczęło..) przedstawiający taki #slowlife. Tam też dzielimy się naszą drugą pasją, które w połączeniu stanowią nierozłączny dream team, czyli fotografia.

I teraz dochodzi do tego marka odzieżowa, która zrodziła się spontanicznie, a jej głównym celem i misją jest zachęcanie społeczeństwa do spędzania wolnego czasu na szlaku!

W takim razie skoro jesteś zapalonym turystą z krwi i kości, który uwielbia spędzać aktywnie czas na świeżym powietrzu i szukasz ubrań lub akcesoriów, które pokażą reszcie świata Twój wyjątkowy styl i charakter to jesteś w dobrym miejscu!

Wpisz zapytanie. Wciśnij Enter aby wyszukać.